Na podwójnym gazie

Ilekroć program informacyjny pragnie potraktować o szeroko pojętej problematyce bezpieczeństwa na drogach, musi pojawić się to sztampowe i nudne określenie.

Oznacza oczywiście pijanego kierowcę, nieodpowiedzialnego durnia, potencjalnego mordercę, ale słowo “pijany” jest przecież bardzo pejoratywne, obraźliwe dla tradycji, podczas gdy “podwójny gaz” już żartobliwe i pobłażliwe. I śmiertelnie sztampowe. Metafora-zbuk.

Można je usłyszeć niemal codziennie w radiu i telewizji.

O ile piękniej zabrzmiałoby w nowym kontekście – jeśli sprawy pójdą dobrze, niedługo cała Polska będzie na podwójnym gazie – jednym z Rosji, drugim z łupków.

Diagnoza: zupełnie wyświechtane; używający są na podwójnym cenzurowanym
Szkodliwość: 7/10
Obszar występowania: radiowe i telewizyjne programy informacyjne, prasa

Tak naprawdę

Jeden z najbardziej ohydnych wzmacniaczy sensu, masowo nadużywany w wypowiedziach rzeczników spraw najrozmaitszych w radiu i telewizji – od indagowanej woźnej ze żłobka przez urzędników, dyrektorów, policjantów, sławnych dziennikarzy i społeczników, ludzi kultury, aż po dyplomatów i prezydentów.

Wzmacniacz znacząco podwyższający percepowaną istotność wypowiedzi, sugerujący ponadprzeciętną wiedzę jej autora w dotykanej dziedzinie, niczym lupa ogniskujący uwagę rozkojarzonego słuchacza, czyniący iluzję odkrywania prawdy, publicznego demaskowania kłamstwa.

Można wymyślić teorię, że wyrósł jako synonim bardziej precyzyjnego “rzeczywiście”, ale z czasem potężna moc dubeltowego wzmacniania sensu wyrugowała pierwowzór, nie dający się tak łatwo stosować w charakterze dopalacza. Tym sposobem tony toksycznego odpadu lingwistycznego “tak naprawdę”, trafiają codziennie do milionów uszu.

Jak się okazuje, językoznawcy wcale nie uważają tego zwrotu za błędny. Jest to jedna z wielu jednostek metatekstowych, używanych w celu skomentowania własnej wypowiedzi, a nadużywanych w charakterze wypełniacza lepszej jakości niż krowie “yyyyy”. Zresztą przeczytajcie sami, co na ten temat głosi oficjalna wyrocznia.

Diagnoza: określenie, które tak naprawdę nic nie znaczy
Szkodliwość: 8/10
Obszar występowania: wszędzie!